• Serce kształtuje się według tego, co kocha

    Serce kształtuje się według tego, co kocha

    Spośród wielu miłości, które dziś oferuje świat, w ciszy naszego serca usłyszałyśmy zaproszenie Boga, by swoje życie poświęcić Jego Miłości. Celem naszego życia jest trwanie w miłości i obecności Boga oraz czynienie wszystkiego, co tylko możliwe, by jak najwięcej osób poznało, pokochało i zjednoczyło się z Bogiem.
  • W jedności jest nasza siła

    W jedności jest nasza siła

    Życie we wspólnocie wiary jest jednocześnie darem i zadaniem. Dzielimy z innymi zarówno nasze dary i łaski jak i słabości, i przez to kim jesteśmy przyczyniamy się do całokształtu życia wspólnoty.
  • Oddajemy się całkowicie i niepodzielnym sercem Bogu i naszemu powołaniu

    Oddajemy się całkowicie i niepodzielnym sercem Bogu i naszemu powołaniu

    Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował, odpowiadamy Mu naszą miłością i dobrowolnie wybieramy drogę wskazaną nam przez Chrystusa. Przez naszą profesję zakonną ślubujemy żyć w konsekrowanej czystości, ewangelicznym ubóstwie i apostolskim posłuszeństwie we wspólnocie zakonnej.
  • Nie ma nic szlachetniejszego niż ratowanie dusz dla nieba

    Nie ma nic szlachetniejszego niż ratowanie dusz dla nieba

    Na wezwanie Boga, rozpoznawane w naszych czasach odpowiadamy w duchu błogosławionej Matki Teresy. Pracujemy w szkolnictwie lub w innych dziedzinach, w których nasza służba wychowawcza jest szczególnie potrzebna.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Zaloguj

Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Wolni w Duchu Świętym


Dziś zakończył się w Krakowie trwający od 13 września III Kongres Młodych Konsekrowanych, który zgromadził blisko tysiąc osób z całej Polski i przedstawicieli zza granicy. Tematem Kongresu było hasło: „Wolni w Duchu Świętym” i był to rzeczywiście czas odkrywania na nowo radości z konsekracji i jej wyrażania we wspólnej modlitwie i uwielbieniu Boga. Mogliśmy wysłuchać konferencji zaproszonych na Kongres gości: Ks. K. Wonsa, O. St. Jarosza, s. A. Bałchan, dzielić się w grupach naszym doświadczeniem życia konsekrowanego oraz wzajemnie ubogacać wielością charyzmatów i sposobów posługiwania w Kościele. Cenną inspiracją był także panel dyskusyjny kończący Kongres. Zapraszamy do odwiedzenia strony kongresu: http://kongresmlodych.zyciezakonne.pl/ oraz profilu na Facebooku i zapoznania się z treściami Kongresu. Naprawdę warto!
 

Moje doświadczenie uczestnictwa w Kongresie mogę opisać za pomocą czterech słów: spotkanie, radość, inspiracja, głębia. Dar spotkania z osobami konsekrowanymi z tak wielu różnych Zgromadzeń bardzo mnie ubogacił. W mojej pamięci i sercu pozostają świadectwa wiary, które usłyszałam podczas dzielenia się w grupach: Boża moc, zmagania, kruchość, pragnienie Boga, krzyż, pasja życia, Boże wezwanie...To nasze spotkanie było pełne radości: wyrażanej na zewnątrz przez uśmiech, śpiew i taniec, ale i tej wewnętrznej. Ważną inspirację stanowi dla mnie pytanie, które zadał nam ks. Krzysztof Wons: "Czy miałaś kiedyś taki poranek kiedy otwierając oczy tęskniłaś za Bogiem? (...) Świat potrzebuje w nas, konsekrowanych, ludzi, którzy tęsknią za Bogiem, chcą zobaczyć w nas tę tęsknotę, ten krzyk za Bogiem". Doświadczenie Bożej obecności między nami podczas Kongresu jest dla mnie umocnieniem na drodze mojego życia. s.Chiara

 


Kongres był dla mnie przede wszystkim czasem przypomnienia sobie kim jestem i czego potrzebuje ode mnie świat i Kościół. Prawda o byciu umiłowaną Jezusa i Ojca w Duchu świętym i zaproszona do wolności, która z tej prawdy wynika, wracała do mojej świadomości ciągle, przez konferencje, osobiste doświadczenie spotkana ze Słowem Bożym, radosne trwanie we wspólnocie z młodszymi siostrami, na które patrzyłam wspominając mój dawny entuzjazm i młodzieńczy zapał. Nie otrzymałam nowych wskazówek jak lepiej żyć życiem zakonnym, ani co zrobić by je zreformować oprócz tej jednej, co do której jestem absolutnie przekonana: trwać w osobistej relacji z Jezusem i pozwalać Mu działać. Dziękuje Bogu za prawdziwych świadków, którzy dzielili się swoim doświadczeniem, za czas modlitwy i zabawy w tak przeogromnej wspólnocie, za radość i łzy, które widziałam w czasie różnych spotkań, za to, że choć nosimy różne habity (albo i nie), że choć podejmujemy różne prace apostolskie - to w gruncie rzeczy mamy podobne problemy i ideały. To był dla mnie czas ponownego ucieszenia się darem powołania i obecnością tych osób, które je ze mną dzielą. s. Adrianna