• Serce kształtuje się według tego, co kocha

    Serce kształtuje się według tego, co kocha

    Spośród wielu miłości, które dziś oferuje świat, w ciszy naszego serca usłyszałyśmy zaproszenie Boga, by swoje życie poświęcić Jego Miłości. Celem naszego życia jest trwanie w miłości i obecności Boga oraz czynienie wszystkiego, co tylko możliwe, by jak najwięcej osób poznało, pokochało i zjednoczyło się z Bogiem.
  • W jedności jest nasza siła

    W jedności jest nasza siła

    Życie we wspólnocie wiary jest jednocześnie darem i zadaniem. Dzielimy z innymi zarówno nasze dary i łaski jak i słabości, i przez to kim jesteśmy przyczyniamy się do całokształtu życia wspólnoty.
  • Oddajemy się całkowicie i niepodzielnym sercem Bogu i naszemu powołaniu

    Oddajemy się całkowicie i niepodzielnym sercem Bogu i naszemu powołaniu

    Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował, odpowiadamy Mu naszą miłością i dobrowolnie wybieramy drogę wskazaną nam przez Chrystusa. Przez naszą profesję zakonną ślubujemy żyć w konsekrowanej czystości, ewangelicznym ubóstwie i apostolskim posłuszeństwie we wspólnocie zakonnej.
  • Nie ma nic szlachetniejszego niż ratowanie dusz dla nieba

    Nie ma nic szlachetniejszego niż ratowanie dusz dla nieba

    Na wezwanie Boga, rozpoznawane w naszych czasach odpowiadamy w duchu błogosławionej Matki Teresy. Pracujemy w szkolnictwie lub w innych dziedzinach, w których nasza służba wychowawcza jest szczególnie potrzebna.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Zaloguj

Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Czego pragnęła?

Matka Teresa wierzyła w nowy, w Bogu zakotwiczony świat. Żaden trud nie był dla Niej zbyt wielki w dążeniu do tego, by Bóg był wielbiony i miłowany a świat zjednoczony. Jej głębokie pragnienia może odnaleźć w listach, które pisała, a których fragmenty można posłuchać i przeczytać poniżej:   

Fragmenty listów bł. Matki Teresy czytają  Agnieszka Zyskowska- Biskup i Andrzej Mikosza
(Audycja nagrana w opolskim TEATRZE LALKI I AKTORA) 
 
Pobierz Nazwa Graj Rozmiar Czas
download 1. Cel Zgromadzenia

2.5 MB 2:42 min
download 10. Modlitwa wychowawcy

0.8 MB 0:50 min
download 2. Prosba za siostry

1.7 MB 1:52 min
download 3. Slowa do siostr

1.2 MB 1:17 min
download 4. O wychowaniu 1

1.3 MB 1:25 min
download 5. O wychowaniu 2

2.8 MB 3:05 min
download 6. O wychowaniu 3

1.3 MB 1:27 min
download 7. O wychowaniu 4

1.7 MB 1:50 min
download 8. O wychowaniu 5

1.8 MB 2:00 min
download 9. O wychowaniu 6

1.3 MB 1:25 min

 
Nie potrafię opisać mojego wewnętrznego pokoju. Teraz jestem w Jezusie. Niech czyni ze mną, co zechce. Chcę Mu zawierzyć. On trwać będzie we mnie, a ja w Nim. Na Nim chcę budować. Wiem, że moja miłość jest jeszcze niedoskonała i moja dusza musi być oczyszczona. To oczyszczenie pozostawiam rękom Boskiego Ogrodnika, który będzie pielęgnował i obcinał gałęzie, nawet jeśli będzie to bolesne.  /15.03.1822/
 

Panie, wzmocnij tę wątłą latorośl nadprzyrodzoną wiarą zakorzenioną w Twojej Boskości, niezachwianą nadzieją opartą na Twoich obietnicach i miłością skoncentrowaną na Twoich doskonałościach. Weź mnie całkowicie. Nie pragnę już dłużej żyć dla siebie, lecz żebyś Ty, o Jezu, mógł żyć we mnie, ponieważ tylko w Tobie można znaleźć prawdziwe szczęście. Amen. /30.09.1823/

Boże, zachowaj mnie od zeświecczenia i próżności. Bez Ciebie nie ma zbawienia, dlatego o Panie pożądam jedynie Ciebie. Pragnę wypełnić Twoją świętą wolę; pokora będzie moim jedynym przewodnikiem. Pragnę nadal przeciwdziałać mojej pysze i pragnieniu by być czczoną. Nie będę ulegać tym pokusom, obojętnie jak trudne by to było dla mojej słabej natury. Chcę być zadowolona z mojej sytuacji, ponieważ ona zrządzona jest przez Ciebie. Lecz, Panie, w Twojej wszechmocnej dobroci, daj mi łaskę, bym to mogła osiągnąć. Ty znasz moją dobrą wolę. /30.09.1823/

O Jezu, proszę o poznanie samej siebie, abym mogła postępować według Ducha Świętego w Twoim świętym Kościele. O mój Boże, pomóż mi abym mogła zaprzeć się siebie i postępować według wskazań żyjących członków Jezusa w twoim Kościele. /01.10.1825/

Boże, pragnę oddać Ci cały mój niepokój, aby uwolnić mego ducha. Będę szukać jedynie Twojej świętej woli. Daj mi radość lub smutek, lecz pozwól mi wypełnić Twoją wolę. Daj mi Twojego Ducha Świętego, bo On jedynie może uzdolnić moje serce w miłości tak, abym w radości nie doznawała samej tylko radości, a w goryczy nie czuła samej goryczy. Obym była całkowicie w wypełnianiu Twojej świętej woli. 01.10.1823 O mój Boski Mistrzu, Będę się starała wykorzenić moje wady i unikać okazji do grzechu. Lecz gdybym nawet popełniła zło, nie chcę upadać na duchu, lecz żałować i nadal podejmować wytrwałą pracę w służbie Bożej. O Jezu, daj mi światło i poznanie siebie, abym mogła poznać wszystkie moje wady, i gdy upadnę z powodu ludzkiej słabości, pozwól mi na nowo postępować w Twojej służbie. /01.10.1823/

O Jezu, z Twoją pomocą pragnę troszczyć się o prawdziwą pobożność. Twoje słowa wskazują kierunek, w którym powinnam iść we wszystkich moich ćwiczeniach, obowiązkach i czynnościach: „Chodź za mną i bądź doskonały. Ty zatem bądź doskonały jak Twój Ojciec Niebieski jest doskonały.” Chcę zaprzeć samą siebie, być cierpliwą z sobą w słabości, pamiętając, że nie mogę natychmiast wejść do nieba. W ten sposób cierpliwość stanie się drabiną, po której mogę wspiąć się do Boga. O Jezu, Ty wzrastałeś w latach, mądrości i łasce. Spraw, abym przez próżność nie przeceniała mojej siły, lecz napełnij mnie Twoim Duchem Świętym. Amen./01.10.1823/

Panie Jezu, chcę praktykować pokorę i miłość, i stać się cichą, żeby Twój obraz mógł się coraz bardziej realizować we mnie. Udziel mi pełni Twojego Ducha, abym z każdym dniem wzrastała w podobieństwie do Ciebie. /02.10.1823/

O Jezu, mój umiłowany Panie, spraw we mnie głód częstej Komunii św., aby mogła urzeczywistnić się we mnie jedność z Tobą… Oby Twoja nieskończona miłość mogła być moją własnością i abym mogła być Twoja wyłącznie na wieki./02.10.1823/

Boże, pragnę Ci służyć we wszystkim, nawet w przyjmowaniu posiłków. Chcę być wciąż świadoma Twojej obecności, ponieważ Ty Sam jesteś celem mojego pragnienia. Chcę Ci służyć wytrwale, z radością, nadzieją i zawierzeniem, ponieważ Ty Sam jesteś moją radością i pomocą. Abym mogła tego dokonać, Jezu, daj mi wielką, wszystko obejmującą gorliwość i tęsknotę za Tobą, i to, żebym Cię mogła szukać z radosnym sercem. Udziel mi łaski zawierzenia Ci we wszystkich moich troskach./02.10.1823/

 

Boże, chociaż wiem, że moja miłość własna nigdy nie umrze całkowicie, to jednak pragnę dołożyć starań, aby poznawać siebie coraz lepiej i wykorzeniać te skłonności, które mnie prowadzą do upadku. Gdybym jednak dziwiła się moim upadkom, nie chcę z tego powodu być zbytnio zaniepokojona moją słabością w miłości własnej, lecz chcę przyjąć moją słabość i nadal odważnie postępować naprzód w twojej służbie. Trzymaj mnie, mój Jezu, swoją mocną dłonią, abym nie upadła. Gdy się zachwieję, podtrzymaj mnie. /02.10.1823/

 

03.10.1823

Boże, pragnę miłować gorliwie i karmić tę miłość przez wypełnianie obowiązków mojego powołania. Udziel mi tej łaski przez Twojego Syna Jezusa. Amen. 03.10.1823 O mój Jezu, jeśli pragnę być Twoim naśladowcą, to musze starać się przyjąć Twoją wolę w każdym wydarzeniu mojego życia. Udziel mi światła i mocy, Boże mój i Panie, przez Ducha Świętego, abym mogła poznać skłonności i głupotę moich własnych pragnień, tak, bym otrzymała łaskę trwałego wypełniania Twojej świętej woli w Jezusie. Amen.

Panie Jezu, byłoby to zdradą miłości, gdybym Ci nie przyniosła wszelkiego ludzkiego wyrzeczenia. Udziel mi tego, abym z pomocą Bożej łaski była umocniona do odrzucenia wszystkiego, co nie jest Tobą. Amen. /03.10.1823/

04.10.1823

Tak, mój Panie i Boże. Niech całe moje życie będzie przygotowaniem do śmierci, szczególnie moje poświęcenie się drogim dzieciom szkolnym, które chcę uczyć z miłością i pokorą. Daj mi Twoją łaskę, abym mogła osiągnąć i wypełnić to, czego teraz tak bardzo gorliwie pragnę. Gdy się zbliżę do śmierci, cała moja istota wołać będzie ze św. Janem Apostołem: „Przyjdź, Panie Jezu”.

Mój Boże i moje wszystko, pragnę wypełnić Twoja świętą wolę. Prośba Twojego Syna, aby wola Twoja wypełniona była na ziemi, tak jak w niebie, musi się wypełnić także we mnie. Pragnę czynić Twoją świętą wolę w każdym czasie i w każdej sytuacji. Błagam o Twoje stałe błogosławieństwo i łaskę miłowania Cię tutaj taką miłością, która będzie początkiem prawdziwej szczęśliwości nieba. Lecz wiem, że nie mogę kochać Cię, jeśli moje życie nie będzie ukazywało Ciebie. Ojcze zmiłuj się nade mną, przez Twojego Syna, Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. Amen. /22.09.1824/

22.09.1824

O Boże, pozwól mi w świetle Twojego Ducha Świętego, zobaczyć nicość stworzeń. Pozwól mi równocześnie coraz lepiej rozumieć Twoją wielkość zasługującą na nieskończoną miłość. Moje serce będzie bić tylko dla Ciebie, ponieważ jest stworzone przez Ciebie i dla Ciebie. Ja jestem prochem, Ty jesteś moim wszystkim. Ojcze Światłości, daj mi światło Ducha Świętego, abym mogła naśladować Jezusa, Twojego Syna, mojego Boskiego Mistrza i Zbawiciela. Oby stworzenia były dla mnie jedynie pomocą i środkiem, przez które mogłabym coraz lepiej Cię poznawać i kochać. Oczyść mnie, abym mogła uniknąć zła i czynić dobro; aby stworzenia były dla mnie drabiną, po której będę się wspinać do Ciebie, mój Stwórco. To jest wszystko czego pragnę, dla Jezusa, w Nim z nim i przez Niego. Amen.

O Jezu, nie pragnę niczego, jak tylko własnego upokorzenia. I chociaż tak bardzo tego pragnę, nie mogę tego osiągnąć bez Ciebie. Dlatego razem z niewidomymi i trędowatymi z Ewangelii, wołam: „Jezu, Jezu, zmiłuj się nade mną.” /23.09.1824/

 

23.09.1824

Panie Jezu, o czym powinnam myśleć, co czynić? Nigdy nie przestanę Cię kochać. Żyj Twoim życiem we mnie do końca. Gdy jestem letnia trwam w śmierci. Zbudź mnie ze śmierci trąbą wołającą na sąd. Zbudź mnie Twoim wskrzeszającym wołaniem: „Wstań, umarły”. O Przedwieczny! Ożyw mnie ogniem, który przyszedłeś zapalić na ziemi.

O Jezu, pierworodny spośród ludzkości i łączniku woli ludzkiej z wolą Ojca. Jezu, który przez swoje życie i śmierć zawołałeś: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” i ostatnim tchnieniem powiedziałeś: „Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mego”. Jezu, Ty uczysz w sposób tak Boski, dlatego pomóż mi zrozumieć Twoje słowa: „Niech ten, który chce mnie naśladować, zaprze samego siebie:. Zmiłuj się nade mną, abym miała siłę wyrzec się własnej woli i iść za wolą Bożą. Mój Panie i Mistrzu, udziel mi pomocy Ducha Świętego, bym na przyszłość tylko tego pragnęła i daj mi siłę, aby moje życie było zjednoczone z Tobą. /23.09.1824/

***

O Panie Jezu, w twojej obecności postanawiam naśladować jedynie Ciebie. Ciebie – całkowita i nieskończona Prawdo, Dobroci i Zbawienie. Ciebie – mój Początku i Końcu, Ciebie – Boską i Miłującą Drogę do Boga. Ani świat z jego błyskotliwymi atrakcjami dnia, ani jego kuszące i puste radości nocy, nie mogą mnie nigdy odwieść od Ciebie. Pragnę kroczyć jedynie za Tobą, mój Jezu. Pragnę żyć tak, jak bym chciała umrzeć. Mój Jezu, dopomóż mi w mojej słabości, dopomóż mi w moim niekończącym się poszukiwaniu, tak, abym przez Twojego Ducha Świętego mogła otrzymać światło w ciemności i była rozpalona przez Twoją miłość w chłodzie śmierci. Dopomóż mi, mój Jezu, przez Twojego Ducha Świętego, abym poznała i pokochała Ciebie i była zdolna iść za Tobą teraz i w wieczności.

***

Najpokorniejszy Jezu, mój Nauczycielu i Mistrzu, z wielkim podziwem patrzę na Ciebie, gdy dajesz mi przykład takiej pokory. Ponieważ Ty, mój Odkupicielu, byłeś pokorny, to jakże konieczna jest ta cnota dla mnie, jeśli pragnę być odkupiona przez współpracę z Tobą. Przez uniżanie siebie chcę położyć kamień węgielny, aby móc sta ć się Twoją uczennicą. Jezu, pomóż mi przez Twojego Ducha Świętego. Pozwól mi zobaczyć moją wielką ograniczoność, moje niezliczone słabości, niekończącą się słabość. O to nie przestanę Cię prosić, mój Panie. Amen.

O Jezu, do jakich głębokości doprowadził człowiek siebie przez swoją złość. o Panie, mam przed sobą tak wielka pracę, że mogę jej dokonać jedynie w duchu cichości. Wobec Twojej cichej obecności, pragnę wykorzenić wszystkie złe uczucia i gorliwie unikać tego, co prowadzi mnie do gniewu. to będzie jedno z moich mocniejszych postanowień, które pragnę odnawiać każdego rana i w ciągu dnia. Gdy poczuję się pobudzoną do gniewu, skieruję się ku Tobie. Lecz, o Jezu, skoro jestem dzieckiem gniewu od łona matki, jest dla mnie prawie ponad siły abym osiągnęła tę cichość. Dlatego dopomóż mi, i podziel się ze mną Twoim duchem, abym się mogła stać, podobnie jak Ty, pokorną w duchu i abym się stała cichą jak Ty. Amen.

***

Panie Jezu, obciążony krzyżem, jestem otoczona cierpieniami. O Jezu, jako Twoja uczennica, pragnę składać zadość uczynienie za moje grzechy. Daj mi tylko Twoją miłość i łaskę, pokorę i duchową moc do pokuty, abym dała świadectwo i udowodniła, że jestem owieczką, jagnięciem, które należy do Ciebie, mój dobry Pasterzu. /24.09.1824/

Jezu, mój jedyny Oblubieńcze, jeśli kiedykolwiek postanowię coś konkretnego, niech będzie to pragnienie trwania w czystości, ale ponieważ nie mogę bez Ciebie uczynić nawet najmniejszego dobra, nie mogę także zachować bez Twojej pomocy tej najpiękniejszej cnoty. Dlatego zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mojej prośby. Pozwól mi raczej umrzeć niż ulec najmniejszej pokusie. Udziel mi tej łaski przez Twojego Ducha Świętego.

***

O Jezu, największe z twoich poleceń stoi przede mną. Powinnam być uboga w duchu i taka pragnę być. Lecz sama z siebie nie potrafię tego osiągnąć, dlatego nie przestanę Cię prosić: „Panie wyzwól mnie z mojego egoizmu”. Daj mi Siebie samego, Jezu, w Duchu Świętym. Amen.

***

Mój Boski Zbawicielu! To jest pewne, że ja kiedyś musze umrzeć. Dlatego chcę się nauczyć umierania już teraz. Ze względu na Ciebie chcę przezwyciężać moją zmysłowość i jej złe skłonności, praktykować wyrzeczenie się siebie, aby wówczas, gdy wybije godzina śmierci, moja namiętność byłą pokonana, i mój duch był gotowy odpowiedzieć wezwaniu Twojej nieskończonej Miłości i wejść do wiecznego szczęścia. Chcę nauczyć się umierania, abym w chwili śmierci mogła zawołać wraz ze św. Pawłem: „Chrystus jest moim życiem, a śmierć moim zyskiem”. O ile ja będę umierać w sobie, o tyle, Ty Jezu, będziesz żył we mnie. Twoja wola musi się stać moją wolą, a moja musi umrzeć. Ale jest prawda, że nie mogę tego uczynić bez Twojej pomocy, dlatego dopomóż mi, mój Jezu, moje Wieczne Życie i posyłaj mi codziennie Twojego Ducha, aż prawdziwie umrę dla Ciebie i będę żyć tylko w Tobie.

***

O mój Jezu, jakie uwielbienie i dziękczynienie jestem Ci winna. Chociaż jestem tak nieporadna, pragnę się zbliżyć na Twoją ucztę. Dopomóż mi, abym Ciebie, Najświętszego, nie przyjmowała niegodnie. Chcę być ofiarą całopalną z Tobą na Twoim ołtarzu. Nie pragnę niczego więcej. Pragnę i wzdycham jedynie za najgłębszą jednością z Tobą. Panie, dopomóż mi, zmiłuj się nade mną przez Twojego Ducha, ponieważ upadam w mojej słabości i wzdycham z głodu i pragnienia za Tobą, mój Jezu. Tak, Panie, Ty przygotowałeś ten niebieski dar, dlatego zmiłuj się nade mną i udziel mi całkowitego nasycenia się Tobą. Amen. /25.09.1824/

1834

Panie, Twoje wezwanie jest Boskie, a Twoje zmiłowanie bez granic. Ponieważ twoje wymagania są wielkie i święte, daj mi poznać czego muszę się wyrzec, czego się musze nauczyć, aby wypełnić Twoją wolę, tak, abym się Tobie podobała.

Im więcej rozpoznaję Twoją łaskę we mnie, tym więcej Ci dziękuję, o Panie, i uniżam się przed Tobą, gdyż widzę, że zasłużyłam jedynie na karę. Nie jestem godna Twojej łaski i tak łatwo mogę ją utracić. Z tego powodu pragnę być pełna miłosiernej miłości dla błądzących, tak jak Ty, który nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie dogasisz tlejącego knota. Raczej chcę się radować, gdy przeze mnie będziesz szukał i znajdywał to, co było zgubione i czynił świętym.

Panie umiłowany, gdybyś Ty był skarbem mojego serca, ja nie mogłabym mówić niczego, co jest próżne lub niepotrzebne, ponieważ czym wypełnione jest serce, to wypowiadają usta. Z czystego źródła wypływa tylko czysta woda. Moja mowa powinna być: Tak,-tak; nie,-nie! Co jest ponad to, jest grzechem. Dlatego mówić jedynie to, co jest konieczne i budujące.

O Panie, ukryte w moim sercu pragnienia zaraz ujawniają się w mojej mowie. Gdy zapominam o Tobie, Panie, nie tylko mówię słowa bezużyteczne, ale często wypowiadam pochopne sądy mojego serca. Zamiast gasić płomienie podejrzenia, przekazuję je dalej, gdy tylko znajde do tego sposobność. Często lekkomyślnie wydaję sądy o moich bliźnich i współsiostrach; jednych uważam za zbyt powierzchownych, a innych za zbyt rygorystycznych. Często próbuję dowiedzieć się coś ze spraw moich bliźnich, które oni woleliby zachować dla siebie, a później posługuje się tym, czego się dowiedziałam w moich rozmowach z nimi. Zdradzam również moimi oczami to, czego nie wypowiedziały moje usta. moje słowa są świadectwem i obliczem serca i wydają sąd o mnie.

Jezu, zbyt często moje serce szuka swego własnego pożytku i szczęścia. Nawet gdyby one były dobre, gdy koncentruje się na nich, zaniedbuję Twoją chwałę i pożytek bliźnich. Często podświadomie szukam uznania i szacunku. Za bardzo lgnę do stworzeń, szukając ludzkiej pociechy i przez to często tracę pociechę Bożą. Wiele razy z Twoją łaską mogłabym milczeć w cierpieniu, lecz w wielu wypadkach nie chcę doznać porażki lub być pokonana, i cofam się przed tym, co sprzeciwia się moim pragnieniom. Boże, przyznaję, że gdy kieruję innymi, lub widzę lepiej i dalej niż oni, wtedy odczuwam radość i zadowolenie zamiast uniżyć się przed Tobą. Stąd też pochodzi mój osąd bliźnich i moje przeciwstawianie się im. Drogi Panie, muszę być sama odpowiedzialna za takie moje postępowanie, chociaż nikt mnie z tego powodu nie upominał.

„W ciszy i ufności leży wasza siła” – mówi mi Twoje słowo, o mój Boże i Panie. Daj mi łaskę stałej miłości i chwalenia Ciebie moim sercem i ustami. Zanim wypowiem jakieś słowo, daj mi go zważyć na złotej wadze Twojej miłości.

Boże, dziękuję Ci, że w swojej łasce pozwoliłeś mi rozpoznać niektóre z wad ukrytych we mnie. Jednak z powodu wielu jeszcze ukrytych grzechów, chcę nieustannie wzywać Twojego miłosierdzia. Uważam się przed Twoim Obliczem jako ta, która bardziej niż inni zdradziła Twoją łaskę. Lecz teraz oświeć mnie Duchu Święty, Boże, abym wiedziała jak żyć według Twojego upodobania.

Jako Twoja Oblubienica pragnę uroczyście ofiarować siebie za innych, tak aby wszyscy, którzy uważaliby mnie za swoją matkę, mogli płonąć i zapalać innych. Nie chcę nigdy zwracać uwagi na to, co mi sprzyja lub pochlebia, lecz przeciwnie, będę szukać upokorzenia i cieszyć się z tego. Będę miłować stworzenia wyłącznie za względu na Ciebie i stać z Maryją u stóp krzyża, lub odpoczywać z Magdaleną u Twoich nóg i tam jedynie chcę szukać i znajdywać pociechę. Boski Zbawicielu, chcę miłować wszystkich moich nieprzyjaciół, jak Ty miłowałeś nawet Judasza. Chcę szukać tego, co jest przeciwne moim skłonnościom, abym przez wyrzeczenie się siebie mogła złożyć na Twoim ołtarzu tę ofiarę z mojego życia.

Dobry Boże, poślij nam tyle powołań ile chcesz, ale w Twojej mocy i miłosierdziu poślij nam również pożywienie, którego potrzebujemy, aby móc je wychować dla Twojej służby. O Najświętsza Maryjo, Panno, Matko Słowa Wcielonego, Skarbnico Bożej łaski, Ucieczko i nadziejo wszystkich biednych grzeszników, kierujemy się ku Tobie z dziecięcą ufnością w Twoją macierzyńską miłość i błagamy, abyś nam uprosiła łaskę stałego wypełniania świętej woli Bożej. Składamy nasze serca w Twoje ręce o Najświętsza Matko i pragniemy otrzymać od Ciebie tak zbawienie nas samych jak i wszystkich, którzy w Tobie pokładają nadzieję. Ufamy, ze nas wysłuchasz, gdy gorliwie, z głębokim zawierzeniem zawołamy: Zdrowaś Maryjo... Ojcze Niebieski, przez pośrednictwo Maryi, zawsze Dziewicy, błogosław naszemu Zgromadzeniu, które korzy się u Twoich stóp, wołając do Ciebie z całego serca. Zachowaj nas od wszelkiej szkody tak zewnętrznej jak wewnętrznej, abyśmy mogły służyć Ci w spokoju i bezpieczeństwie. Oczyść swoją łaskawą chłostą nasze serca z wszelkiej niesprawiedliwości. Wlej Twoją doskonałą miłość w nasze serca; daj nam właściwą nieufność do samych siebie i odwrócenie się od złą tego świata, daj nam cierpliwość w cierpieniu, wierność w modlitwie, czystą intencję we wszystkim, co czynimy, płomienną gorliwość dla zbawienia dusz, poddanie się Twojej świętej woli i wytrwanie do końca w Twojej łasce. Obyśmy mogły pewnego dnia stanąć przed świętym Obliczem Jezusa Chrystusa, twojego Syna, naszego Zbawiciela, Oblubieńca dusz naszych. /29.06.1836/

Udziel nam, Boże, przywileju wiecznej adoracji naszego Pana Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Z Tobą, Panie, wszystko jest możliwe. 18.12.1864/

O Boże, którego Opatrzność kieruje wszystkim, spraw, abym mogła godnie wypełnić obowiązki wobec dzieci, do których mnie wezwałeś. Spraw, aby one miały chęć uczenia się i przyjęcia dobra, aby już dłużej nie mogły żyć bez Ciebie, lecz żeby żyły całkowicie w Tobie. O Maryjo, Matko mojego Zbawiciela, składam te dzieci w Twoje błogosławione ręce, abyś ukształtowała je według upodobania Twojego Syna. Święci Aniołowie, którzy zostaliście wyznaczeni na Stróżów tych dzieci, towarzyszcie im i mnie w obowiązkach powołania i uproście mi łaskę naśladowania Was w gorliwości o ich dusze. Pozdrawiam Cię tysiące razy, o Niepokalana Dziewico Maryjo, przez zranione Serce Jezusa, w Duchu Świętym. Przedstawiam Ci to przebite Serce Jezusa; zbieram serca wszystkich dzieci i przedstawiam każde Jezusowi, przez Ciebie, Najukochańsza Matko. O Niepokalana Dziewico Maryjo, zjednocz serca naszych dzieci w Twoim Sercu i przedstaw każde z nich Trójcy Przenajświętszej, aby Bóg zachował je czyste i jeszcze, aby wykorzenił z nich wszystko, co mogłoby Mu się nie podobać. Łączymy się z Joachimem i Anną, którzy ofiarowali Cię w Świątyni; łączymy się z tym ofiarowaniem, które złożyłaś Ojcu Niebieskiemu z Twojego Syna na krzyżu, z tą ofiarą, w której On oddał Ciebie Janowi. Powierzam Ci nasze dzieci, abyś była im Matką, abyś modliła się za nie do Boga, aby stawały się Jego cnotliwymi sługami i aby dokonały wyboru takiego powołania, które Ty im wyznaczyłeś. Gdyby jednak Twoje Matczyne Serce przewidywało, ze one będą postępować źle i obrażać Boga, to błagam Cię, Najświętsza Dziewico Maryjo, abyś uprosiła, by wprowadził je na lepszą drogę lub zabrał je do siebie i wiecznej szczęśliwości.

***

Wszyscy Święci, których Bóg dał mi jako moich szczególnych Patronów, chrońcie te niewinne dzieci od zasadzek złego ducha, uproście dla nich łaskę, aby pod moją opieką wzrastały w mądrości i cnocie. Uproście mi łaskę, abym nigdy nie uczyniła niczego, co byłoby dla nich złym przykładem. Wierzę, ze otrzymam wszystko, o co proszę w modlitwie. Niech nas Jezus błogosławi. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus./07.02.1865/